listopad 21, 2009
marzec 22, 2009
listopad 5, 2008
marzec 19, 2008
luty 2, 2008
0202082034
Kolejny taki dzień, że nie wie się nic, a przynajmniej mało bardzo, sporo mniej niż na codzień. Od jakiegoś czasu, krótkiego. Zastanawianie się, po głowie krążenie, myśli tak dobre, by zaraz w rejony niedostępne popaść. Nie spanie, nie możność zaśnięcia. Nie tak jak do tej pory, a przez niepokój taki, za mostkiem, za aortą. Doczekanie niespodziewane. By teraz w wyczekiwanie na coś, na cokolwiek zamienić. Zapomnieniem być.
Kolejna partia cudownie odnalezionych pośród tysięcy…



















