adz
I skończyło się. Niedziela, piątek, niedziela, środa, czwartek, niedziela. I już. Poniedziałek i cześć. Wstyd i jak nigdy dotąd, tak przed jak i już po. Strata wartości, wartości najwyższej. Z bliska coraz dalszym się stało. By teraz od nowa bez możliwości jednak. Ale, ale, ale…
Bym zapomniał, kolejne ‘marzenie’ utracone na własne życzenie - odmówiłem Gazecie Wyborczej.
Odnalazła się płytka ze zdjęciami z Anglii…

